Palenie spleśniałej marihuany

Dyskusje o wszystkim.
Kajetan
Posty: 2
Rejestracja: 18 sty 2017, 9:32

Palenie spleśniałej marihuany

Post autor: Kajetan »

Nie chce siać paniki, ale moim zdaniem spleśniała marihuana jest wrogiem publicznym numer jeden. Spośród wszystkich szkodników, plag, pecha i plag oferowanych przez matkę naturę, która prawdopodobnie może zniszczyć uprawę, pleśń jest najbardziej bolesnym i toksycznym zagrożeniem dla zwykłego palacza.

Spleśniała marihuana jest rzeczywiście toksycznym odpadem i tak należy ją traktować. Jeśli masz pecha i spożyjesz spleśniały cannabis, niezależnie od tego czy zjadłeś, spaliłeś czy waporyzowałeś, skonsumowałeś tysiące, a może nawet dziesiątki tysięcy paskudnych bakterii.

Najlepszym scenariuszem jest nieprzyjemny smak, który powoduje, że umieszczasz resztę w koszu, bez doświadczania skutków ubocznych.

Najgorszym scenariuszem jest skończenie w szpitalu z poważną infekcją płuc... lub nawet gorzej.

1. Jak wykryć spleśniałą marihuanę podczas zakupów?

Jeśli kupujesz cannabis w renomowanym klubie, kawiarni lub ambulatorium to naprawdę nie powinieneś się o to martwić. Ale niestety, martwisz się, ponieważ pleśń nie dyskryminuje pomiędzy amatorami i profesjonalistami. Wszystko to wymaga optymalnych warunków, nawet po zbiorach.

Nieprawidłowe przechowywanie konopi przez sprzedawcę może sprawić, że słoik stanie się pełny futrzanego grzyba. Mokra marihuana jest pożywką dla grzybów i zaproszeniem dla pleśni.

Innym nieprzyjemnym i charakterystycznym atrybutem spleśniałej marihuany jest zapach, który na pewno rozpoznasz...

2. Konsekwencje spleśniałej marihuany.

Wystarczy jedna roślina nękana pleśnią, by zanieczyścić całą uprawę. Absolutnie wszystko, od roślin, przez podłoże i pojemniki. Jeśli uprawiasz indoor, pokój upraw lub namiot będzie wymagał gruntownego czyszczenia.

Spleśniała marihuana nadaje się tylko i wyłącznie do wyrzucenia, i żaden człowiek nie powinien jej konsumować w jakiejkolwiek formie.
Awatar użytkownika
Mateusz89
Posty: 10
Rejestracja: 06 wrz 2016, 14:40

Re: Palenie spleśniałej marihuany

Post autor: Mateusz89 »

Miałem tak, ale szkoda mi było wyrzucać. Widziałem, że coś jest nie tak. Bardzo nieprzyjemne palenie
Awatar użytkownika
Aleksander
Posty: 43
Rejestracja: 20 paź 2016, 8:28

Re: Palenie spleśniałej marihuany

Post autor: Aleksander »

Heheh, że palenie będzie nieprzyjemne to wiadomo, ale gorsze jest to, że prawdopodobnie czeka Cię bliskie spotkanie z toaletą... które potrwać może parę godzin [szydzi]
Awatar użytkownika
Maja_Majewska
Posty: 94
Rejestracja: 05 wrz 2016, 8:10

Re: Palenie spleśniałej marihuany

Post autor: Maja_Majewska »

Też mi się kiedyś zdarzyło, do teraz pamiętam ten posmak w ustach fuj...
Na samą myśl mi niedobrze [nea]
Pawelek
Posty: 1
Rejestracja: 02 wrz 2021, 20:45

Palenie spleśniałej marihuany BY:Pawełek

Post autor: Pawelek »

Miałem sytuację...

Piszę miesiąc temu po zdarzeniu
Po pociągnięciu jednego bucha z wodospadu dotarłem jakimś cudem w pewne miejsce gdzie czułem się już tak chujowo nie potrafiłem myśleć totalnie miałem z 2iq .
Po dotarciu na miejsce z kolegami , którzy wiedzieli że paliłem, wywróciłem się (zemdlałem) .
Dostałem padaczki która trwała ok 20-25s nie była intensywna bardziej w stylu odruchów, nie widziano co ze mną zrobić przenieśli mnie w inne miejsce aby nikt nie widział co się dzieje ponieważ bano się o
przypał
(przeniesiono mnie w taki sposób że ziomek wsunął mi pod pachy swoje ręce w normalnym przypadku , by mu się to nie udało ponieważ wyślizgnął bym mu się pod własnym ciężarem ale byłem spięty totalnie że bez problemu mógł mnie przenieść)

Historia jest jeszcze długa i kurwa bardzo ciekawa pełno w niej drobnych ale smacznych szczególików , skończyło się na tym że po 4 godzinach mi przeszło, teraz czuję się dobrze ale nie wiem dokładnie czy to jest głównym powodem ,ale (przypominam że minął miesiąc) odczuwam zaburzenie pamięci krótkotrwałej (operacyjnej) , często nie potrafię się skupić i dać z siebie to co dawałem do tych czas nawet jeżeli chodzi o rozmowę z ludźmi nie potrafię się skupić na niej a o przyswajaniu wiedzy nie wspomnę . Niech ktoś mi powie proszę, czy to rzeczywiście to mogło by być przyczyną, po tak długim okresie czasu ,czy to mi przejdzie , czy to jest po prostu uraz psychiczny i muszę udać się z tym gdzie indziej
Awatar użytkownika
Gandzialf
Administrator
Posty: 160
Rejestracja: 30 sie 2016, 20:34

Re: Palenie spleśniałej marihuany

Post autor: Gandzialf »

Najprawdopodobniej zapaliłeś "syntetyczną marihuanę", w tej chwili na ulicach nie ma już marihuany prawdziwej, a tylko i wyłącznie są dostępne syntetyki. Syntetyk to moczona konopi włóknista w syntetycznym THC, które bardzo uzależnia oraz może nawet zabić, można ją przedawkować lub też jak w twoim przypadku poczuć się bardzo źle. Chodzi tutaj o to że topy są pryskane syntetycznym roztworem (nie równomiernie) i może być sytuacja że jeden top będzie bardziej spryskany od innych. Kiedy takie coś pali kilka osób, to jedna z nich może trafić na kawałek bardziej nasączonego suszu (topa) i dlatego jedna osoba poczuję się gorzej od innych.

Dla wszystkich mam też radę: Uważajcie na susz CBD, bo bardzo często jest czymś nasączony, a jest reklamowany jako zdrowotny.
Jako admin tego forum Polecam sklep THC-THC, który jako jedyny posiada biuro obsługi klienta w Hiszpanii, 100% Bezpieczny.
Obrazek
Januszogrodnictwa
Posty: 87
Rejestracja: 06 maja 2021, 15:39
Lokalizacja: Jamaica

Re: Palenie spleśniałej marihuany

Post autor: Januszogrodnictwa »

Najbardziej syntetyczny susz to były dopalacze do jarania. Ale to ścierwo! Dlier znów sprzeda ci kota w worku. Jak sobie sam nie wychodujesz to nie będziesz miał naturki. [zapalmy]
Awatar użytkownika
EASY
Posty: 28
Rejestracja: 23 mar 2017, 13:55

Re: Palenie spleśniałej marihuany

Post autor: EASY »

Jak to mówią "zmień dilera na farmera", jak sobie sam wyhodujesz to będziesz wiedział co palisz. Ja osobiście nie tknę nic z ulicy, wolę nie palić wcale. W tej chwili na ulicy i w sklepach z suszem cbd sprzedają tylko i wyłącznie zaprawiony syf.
Januszogrodnictwa pisze: 07 wrz 2021, 17:37 Najbardziej syntetyczny susz to były dopalacze do jarania....
A ty myślisz że dopalacze znikły z rynku? nie znikły są teraz w suszu cbd. Janusze biznesu dopalaczowego przeszli na kropiony dopalaczami susz cbd. A najlepsze jest w tym ich reklama: "zdrowotny susz cbd" [szydzi] [szydzi] No bo przecież Polska Policja nie wpadnie na pomysł żeby badać zdrowotny susz cbd na zawartość innych szkodliwych składników niż thc, są za bardzo skupieni na tym czy dany susz cbd ma tylko 0,2% thc. Więc rynek dopalaczy w suszu cbd będzie kwitł jeszcze parę lat. Chyba że zrobią taki susz, że ktoś po nim wyłoży kopyta.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Luźne Rozmowy”