Cztery osoby zatrzymane, niemal 730 gramów narkotyków zabezpieczonych i tymczasowe areszty dla dwóch podejrzanych – to efekt skutecznej pracy operacyjnej funkcjonariuszy z powiatu kłodzkiego. Dzięki działaniom prowadzonym krok po kroku, od przejęcia małych ilości przy "klientach", policjanci dotarli do źródła – lokalnych dilerów.
Na początku ubiegłego tygodnia mundurowi wpadli na trop 38-letniego mieszkańca regionu, który miał przy sobie 2,71 grama amfetaminy. Chwilę później zatrzymano 35-letnią kobietę, również posiadającą przy sobie 1 gram tej samej substancji. To jednak był dopiero początek sprawy.
Śledczy nie czekali – przeszukali mieszkania kolejnych podejrzanych: 39-letniego mężczyzny i 26-letniej kobiety. Efekty? Zabezpieczono prawie 688 gramów amfetaminy i 43 gramy marihuany. Dodatkowo, w aucie należącym do młodszej z zatrzymanych funkcjonariusze znaleźli jeszcze 6,5 grama marihuany.
Cała czwórka usłyszała zarzuty związane z posiadaniem środków odurzających. Dla 39-latka i 26-latki prokuratura sformułowała też poważniejsze zarzuty: posiadania znacznych ilości narkotyków oraz ich sprzedaży. 2 sierpnia 2025 r. Sąd Rejonowy w Kłodzku przychylił się do wniosku prokuratora i zdecydował o tymczasowym areszcie dla tej dwójki – na minimum trzy miesiące.
Sprawa pokazuje, że nawet od niewielkich ilości narkotyków można dotrzeć do lokalnych źródeł handlu – a konsekwencje mogą być bardzo poważne.