Czy ponowne użycie podłoża ma sens?

Tematy o uprawie i hodowli indoor, czyli w domu lub innym pomieszczeniu.
Anthony
Posty: 8
Rejestracja: 30 lip 2025, 8:33

Czy ponowne użycie podłoża ma sens?

Post autor: Anthony »

Cześć, z technicznego punktu widzenia, jak wygląda ponowne wykorzystanie ziemi po jednym cyklu uprawy? Wiem, że roślina zużywa dużo makroelementów, ale nie mam pewności, co dokładnie zostaje w podłożu i czy można je skutecznie zregenerować.
Awatar użytkownika
andrew2001
Posty: 127
Rejestracja: 20 lip 2020, 13:06

Re: Czy ponowne użycie podłoża ma sens?

Post autor: andrew2001 »

Najważniejsze, żeby zrozumieć, co dzieje się z podłożem podczas cyklu. Konopie są bardzo wymagające pobierają duże ilości azotu w fazie wegetatywnej, a w kwitnieniu mocno zużywają fosfor i potas. Po zbiorach mamy więc ziemię, która jest nierównomiernie wyjałowiona azotu zwykle prawie nie ma, potasu też sporo ubywa, ale często zostaje nadmiar soli z nawozów mineralnych. Te sole zmieniają pH, co z kolei wpływa na dostępność mikroelementów, jak wapń, magnez czy żelazo. Dlatego pierwszym krokiem jest zawsze przepłukanie podłoża dużą ilością wody (tzw. flushing), żeby wyrównać zasolenie i ustabilizować odczyn.
Anthony
Posty: 8
Rejestracja: 30 lip 2025, 8:33

Re: Czy ponowne użycie podłoża ma sens?

Post autor: Anthony »

Czyli nie chodzi tylko o dodanie nawozów, ale o przywrócenie równowagi chemicznej?
Awatar użytkownika
andrew2001
Posty: 127
Rejestracja: 20 lip 2020, 13:06

Re: Czy ponowne użycie podłoża ma sens?

Post autor: andrew2001 »

Dokładnie. Sama chemia to jedno, ale ważny jest też aspekt biologiczny. W zdrowej glebie funkcjonuje mikrobiom bakterie, grzyby mikoryzowe, promieniowce które pomagają korzeniom pobierać składniki i chronią przed patogenami. W trakcie intensywnej uprawy i nawożenia mineralnego ten mikrobiom często ulega zubożeniu. Dlatego oprócz nawozów organicznych warto dodać preparaty mikrobiologiczne np. Trichoderma harzianum albo Bacillus subtilis które odbudowują równowagę biologiczną. Dzięki temu gleba znowu żyje, a rośliny mają zdrowszy system korzeniowy.
Anthony
Posty: 8
Rejestracja: 30 lip 2025, 8:33

Re: Czy ponowne użycie podłoża ma sens?

Post autor: Anthony »

A co z resztkami korzeni? Wiem, że niektórzy zostawiają je w ziemi, żeby się rozłożyły. To dobry pomysł, czy raczej ryzyko?
Awatar użytkownika
gnomek
Posty: 70
Rejestracja: 20 lip 2020, 13:09

Re: Czy ponowne użycie podłoża ma sens?

Post autor: gnomek »

To zależy od podejścia. Jeśli masz zdrową uprawę, bez chorób korzeni, to drobne resztki mogą rzeczywiście stanowić materiał organiczny, który zostanie rozłożony przez mikroorganizmy i zasili podłoże. Ale większe korzenie zawsze warto usunąć, bo ich rozkład jest powolny i może powodować beztlenowe procesy gnilne. Jeśli istnieje ryzyko występowania patogenów jak Pythium czy Fusarium, to lepiej oczyścić ziemię dokładnie. W profesjonalnych uprawach stosuje się nawet pasteryzację podłoża podgrzanie do około 80°C przez godzinę, co niszczy większość patogenów, ale nie zawsze jest praktyczne w warunkach domowych. I to jest jej wada. Dlatego po pasteryzacji trzeba koniecznie wprowadzić życie biologiczne z powrotem, np. przez inokulację mikoryzą czy dodanie kompostu. Inna metoda to solarizacja wystawienie wilgotnej ziemi na pełne słońce w przezroczystych workach foliowych przez kilka tygodni. Promieniowanie UV i wysoka temperatura działają jak naturalny środek dezynfekujący, a proces jest łagodniejszy dla struktury gleby.
Anthony
Posty: 8
Rejestracja: 30 lip 2025, 8:33

Re: Czy ponowne użycie podłoża ma sens?

Post autor: Anthony »

A jeśli chodzi o proporcje lepiej używać 100% starego podłoża po regeneracji, czy raczej mieszać je ze świeżą ziemią?
Awatar użytkownika
gnomek
Posty: 70
Rejestracja: 20 lip 2020, 13:09

Re: Czy ponowne użycie podłoża ma sens?

Post autor: gnomek »

Najlepsze efekty daje mieszanie. Czysta regenerowana ziemia może być nieprzewidywalna, bo trudno oszacować dokładnie jej skład po jednym czy kilku cyklach. Dlatego rekomenduje się proporcje typu 70% starej + 30% nowej albo nawet pół na pół, zależnie od jakości podłoża. To daje stabilniejsze warunki i mniejsze ryzyko niedoborów. Dobrze też dodać materiał poprawiający strukturę, np. perlit, włókno kokosowe albo vermikulit, bo po kilku cyklach ziemia staje się bardziej zbita i mniej przepuszczalna dla korzeni. Można to traktować jak zamknięty obieg – zamiast wyrzucać podłoże po każdym cyklu, odtwarzasz jego funkcje fizyczne, chemiczne i biologiczne. W efekcie zyskujesz ziemię praktycznie równie dobrą jak świeża, a jednocześnie tańszą i bardziej ekologiczną.
ODPOWIEDZ